Menu

Zanim zaczniesz grać w pokera

Lipiec 19, 2017 - Uncategorized
Zanim zaczniesz grać w pokera

Zanim zaczniesz grać w pokera

Patrząc na życie zawodowych graczy w pokera, jakie znamy z ekranów komputerów, może wydawać się, że to najlepszy sposób na życie, jaki może istnieć. Siedzisz wygodnie przed komputerem – jeśli grasz w sieci – albo na zagranicznym turnieju, nierzadko na gorącej, tropikalnej wyspie, sączysz drinka i bez mrugnięcia okiem zgarniasz setki tysięcy dolarów. Tak to wygląda, gdy przez media przetacza się informacja o sukcesie polskiego pokerzysty na międzynarodowym turnieju. Budzi się wtedy w sercach kolejnych osób nadzieję na utrzymywanie się tylko z gry.

To oczywiście nie jest niemożliwe, ale należy pamiętać, że granie w pokera, jak każdy sport, stawia przed zawodnikiem określone wymagania. Dość wysokie. A warto im sprostać, zanim pomyśli się o zainwestowaniu własnych pieniędzy, nieważne czy w sieci, czy przy stoliku w kasynie.

Po pierwsze – nie jesteś jedyny. Według ostrożnych szacunków tylko w Polsce w pokera gra osiemset tysięcy osób. I to pomimo obowiązywania restrykcyjnego prawa. Oznacza to, że już na starcie będziesz musiał zmierzyć się z liczną i niejednokrotnie lepiej do ciebie wykształconą konkurencją. Z ludźmi, których celem niekoniecznie musi być spokojne, rekreacyjne granie, ale zarabianie na życie. Różne statystyki mówią, że takich graczy jest w Polsce kilkuset – i z pewnością prędzej czy później będziesz musiał się z takim zmierzyć.

Jak zwiększyć swoje szanse w starciu z takim zawodowcem? To proste – stać się samemu profesjonalistą. A to oznacza codzienny, wielogodzinny trening. Rozgrywanie całonocnych partii, nierzadko kilku jednocześnie. Przed poważniejszymi turniejami zadbanie o swoją kondycję – biegając czy ćwicząc. No i cały czas nie można zapomnieć o głowie. Nie chodzi nawet o taką podstawę jak znajomość zasad czy słownika specjalistycznych pojęć, ale o trenowanie pamięci i zdolności matematycznych. Nie zapominaj, że poker to sport bazujący na umiejętnościach i matematyce, a więc nie masz co liczyć na łut szczęścia. Według badań jedynie trzynaście procent pokera to element losowy. Twoje zaangażowanie, wyszkolenie i opanowanie są odpowiedzialne za całą resztę.

Masz już głowę na karku, sporo treningu za sobą i kondycję maratończyka, pozwalającą na całonocny udział w grze. Co jeszcze jest ci potrzebne? Żelazna psychika. Bez umiejętności trzymania swoich nerwów na wodzy i kalkulowania na chłodno swoich szans – a gdy trzeba, wycofania się z rozgrywki – trudno będzie ci wyjść poza granie rekreacyjne. Nawet gdy zawodowcowi zdarzają się okresy z mniejszymi wygranymi lub powtarzające się straty, nie traci on pogody ducha i stara się spokojnie oceniać prawdopodobieństwo wygranej. Nie gra, aby się odegrać, ale by się czegoś nauczyć. By podszkolić swój warsztat. By zrealizować nakreślony wcześniej plan – który zakłada między innymi dopuszczalny poziom inwestowania zarobionych zysków w dalszą grę. A także nie pozwala na łatwe tracenie wygranych pieniędzy na przyjemności. Oczywiście – gdy zawodowiec wstaje od komputera lub stołu, zostawia karty za sobą i nie dopuszcza do sytuacji, aby doznane przez niego ewentualne niepowodzenia odbijały się na jego najbliższych.

Życie zawodowego pokerzysty, jakie jest przedstawiane w mediach wydaje się być bajką i to jest racja – wydaje się. W rzeczywistości to ciężka, codzienna praca, wymagająca nieustannego treningu i żelaznej kondycji. Jeśli każdej nocy rozgrywasz równocześnie kilka wielogodzinnych gier, będziesz zmęczony bardziej niż nocną zmianą w fabryce. To sport dużo trudniejszy, niż może się wydawać. Niemniej jeśli masz w sobie dość zaparcia, by zmierzyć się ze wszystkimi kwestiami opisanymi powyżej, to weź do ręki karty lub usiądź przed komputerem i trenuj. Zaczniesz w ten sposób mozolną i wieloletnią wędrówkę na sam szczyt, do panteonu pokerowych graczy.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *